Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom jest organizacją pożytku publicznego (KRS: 0000293995) działającą w Chrzanowie i okolicach, powołaną w celu obrony i poprawy warunków bytowania zwierząt krzywdzonych oraz bezdomnych. Cele te realizowane są przez organizowanie adopcji, sterylizacji, a także – w przypadkach szczególnych – interwencje. W szerszej skali nasza aktywność uwzględnia prowadzenie akcji uświadamiających, a także zbiórki (funduszy, karmy, akcesoriów).
Darowizny na rzecz fundacji podlegają odpisowi podatkowemu.
Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom
ul. Żeromskiego 6
32-500 Chrzanów
PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717
IBAN-PL, SWIFT-BPKOPLPW
Walczymy o prawo do godnego i szczęśliwego życia istot, które – choć nie mówią ludzkim głosem – spędzają swój żywot u boku człowieka. Niestety nie zawsze są za to należycie szanowane... Zbyt często człowiek, który nazywa siebie istotą rozumną, zapomina, że zwierzę tak samo odczuwa strach, ból, cierpienie, głód, pragnienie. Potrafi kochać, tęsknić, okazywać uczucia i emocje oraz porozumiewać się... Czy więc tak bardzo się różnimy?
Aktualności
Pomoc dla Dorki i Astka
hanek, 2009-06-26; 20:43Bardzo prosimy Was o pomoc w finansowaniu pobytu psiaków w hoteliku (450 zł/miesiąc za jednego psa) poprzez udział w aukcji charytatywnej na allegro albo wpłacając choćby najmniejsza kwotę bezpośrednio na konto naszej Fundacji (z dopiskiem "darowizna – Dorka i Astek").
Każda złotówka to nie tylko pomoc dla psiaków, ale też poparcie dla naszych działań. Bardzo tego potrzebujemy, bądźcie z nami!
Lista darczyńców w dalszej części newsa.
Więcej » | brak komentarzy »Dzieło człowieka
hanek, 2009-06-24; 22:54
Dorka kilka lat spędziła w ciasnym kojcu. Brodząc w brei z własnych odchodów, moczu i brudu. W schronisku? Nie. U, zdawałoby się, normalnych ludzi. Tak skandaliczne warunki oraz tragiczne wychudzenie i zaniedbanie zwierząt tłumaczyli oni brakiem czasu. Tak, zwierząt, bo w tym kojcu mieszka jeszcze mieszaniec amstaffa. Oba mają na ciele rany po ugryzieniach, są tak samo wychudzone i wyniszczone.

Suczka jest już bezpieczna. Dzisiaj przewiozłyśmy ją do hoteliku pod Wieliczką. Jest po wizycie u weterynarza i psiego fryzjera, który musiał zgolić jej prawie całą sierść.
Zamiast normalnego ogona miała jeden wielki kołtun – włos był tak sztywny i zbity, posklejany moczem i kałem, że po zgoleniu można go było oprzeć o ścianę i podziwiać. W końcu to dzieło człowieka.

Aukcja charytatywna dla naszych kotusi
hanek, 2009-06-22; 18:00Wszystkich, którzy chcą i mogą nas wspomóc w opiece nad bezdomnymi kotami, zapraszamy do udziału w aukcji charytatywnej na allegro.
Każdy, kto weźmie w niej udział, otrzyma kolaż przedstawiający naszych podopiecznych:

Całkowity dochód z aukcji przeznaczony zostanie na pokrycie kosztów utrzymania, leczenia, odrobaczeń, szczepień i kastracji kotów przebywających pod opieką naszej Fundacji.
Lista darczyńców, w dalszej części newsa. Dziękujemy!
Więcej » | brak komentarzy »Bardzo prosimy o wsparcie dla porzuconych kotków!
hanek, 2009-06-18; 23:08Zwracamy się z wielką prośbą o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów utrzymania (karma, żwirek), leczenia (dzieciaczki kotki Pini cierpią na biegunkę, potomstwo kotki Megi na koci katar), szczepień i odrobaczeń kilkunastu kotków oraz sterylizacji dorosłych kotek (prosimy o wpłaty na konto Fundacji, z dopiskiem "darowizna – kotki").
W chwili obecnej pod naszą opieką przebywa 13 z 18 kotków, które w czerwcu trafiły pod skrzydła Fundacji. Pinia, Hefi, Holy, Mini-mini, Megi, Adi, Kaja, Zuzia, Tupcio, Robin, Lisa, Bufi i Makrelka czekają na nowych właścicieli. Bart, Bridgite, Mufcia i Brykiecik znalazły nowe domy. Niestety lekarzom nie udało się uratować koteczki Kendry, która w nocy z 17/18 czerwca zmarła z powodu obrzęku płuc.
Jednocześnie ponawiamy nasz apel: uświadamiajcie rodzinę, sąsiadów, znajomych – namawiajcie do sterylizacji wychodzących kotów/kotek, a także kotów/kotek półdzikich, przychodzących "tylko" na posiłek. Jedynie odpowiedzialne podejście do kwestii rozmnażania psów i kotów pozwoli uniknąć tragedii zwierząt niechcianych.
Składamy podziękowania i wyrazy wielkiego uznania dla pani Gosi, która z oddaniem podjęła się tymczasowej opieki nad większością z wyżej wymienionych kotków!
brak komentarzy »Trapcio, Tymek i Białasek bezpiecznie czekają na nowy dom
hanek, 2009-05-10; 12:25Bardzo dziękujemy pani Ani z Tomaszowa Mazowieckiego, która podjęła się tymczasowej opieki nad Tymkiem oraz pani Ani – sąsiadce Trapcia z Trzebini, która przyjmując go tymczasowo pod swój dach uratowała go przed schroniskiem!
brak komentarzy »Ostatnie komentarze
Może wiecej zdjęć pomogłoby Piotrusiowi znaleźć nowy dom?
Nowi opiekunowie postanowili oddać koteczkę, bo, jak twierdzili- nie załatwiała się do kuwety. Nie wiadomo, co było tego przyczyną- często koty w ten sposób reagują na stres. Po trzech dniach pobytu u mnie- w domu tymczasowym, gdy Bridgite uspokoiła się i wyciszyła- problem zniknął i nie powrócił przez półtorej miesiąca(koteczka została oddana końcem stycznia). Teraz mała szuka nowego domu.
Ale co się stało, pamiętam tę koteczkę jak była adoptowana...?
To świetnie, wkrótce na stronie fundacji zaczniemy prezentować zwierzaki z jastrzębskiego schroniska, do zarządu fundacji weszły osoby zajmujące się pomocą dla nich (więcej informacji wkrótce).



Piotrusia usunę ze strony, ostatnie wieści od osób które dały mu tymczasowe schronienie były takie, że te osoby znalazły mu nowy dom.