Kto choć raz zaprzyjaźnił się ze zwierzęciem, nie uwierzy, że — jak próbują wmówić niektórzy — istoty pozaludzkie nie mają duszy. Zwierzęta mają duszę, albo nie mamy jej również my, ludzie.

Symbolem ich wiecznego trwania jest dla nas Tęczowy Most. Za Tęczowym Mostem znajduje się miejsce szczęśliwości wszystkich zwierząt. Nie ma tam bólu i strachu, głodu ani pragnienia, nie ma złych ludzi, schronisk, zimna ani samotności. Tylko bezkresna radość, zabawa, swoboda. Otacza je nieskończona miłość, są bezpieczne, syte, zdrowe.

Czekają. Co jakiś czas wypatrują bliskiego im człowieka.

Spotkamy się tam wszyscy, a do tego czasu — żyjcie w naszych sercach...

Za Tęczowy Most trafiają zwierzaki które miały swoich właścicieli oraz te, które umarły gdzieś zupełnie samotnie. O tych drugich nikt nie pamięta, bo nikt nie zauważył ich nawet za życia. Śmierć zabrała je w ciemnym, zimnym kącie piwnicy, w krzakach lub pod kołami samochodu... Nikt po nich nie płakał i nikt ich nie wspomina.

Prezentujemy zwierzaki, które przyszło nam spotkać na swej drodze — jednak ich droga tutaj, na ziemi, już się skończyła. Zamiar był inny — miały żyć i być szczęśliwe w nowych domach, niestety mimo najszczerszych starań nie udało nam się ocalić im życia.

Tęczowy Most Fundacji Pro Animals powstał, by zwierzątka którym dane było do nas trafić tylko na chwilkę, miały swoje miejsce, by nie zostały zapomniane. Wszystkie będziemy zawsze pamiętać. Wierzymy, ze za Tęczowym Mostem są szczęśliwe...

Za tęczowym mostem...

Nowsze
[1] 2 3 4

Kostuś

Dodano: 2008-01-04; 23:30

Zdjęcie: Kostuś

W październiku 2007 pies uległ poważnemu wypadkowi w Bobrku k/Oświęcimia. Leżał w rowie, sparaliżowany z przetrąconym kręgosłupem, czekając na śmierć. Na szczęście ktoś o dobrym sercu powiadomił panią weterynarz z Libiąża i Kostuś został zabrany. Niestety nie dawano mu wielkich szans... Był już przygotowywany do eutanazji... Jednak psiak tak dzielnie walczył o życie, czołgał się i pełzał, aby pokazać, że zasługuje na szansę. Że bardzo pragnie żyć...

Pani weterynarz załatwiła mu operację w klinice "na Błoniach" w Oświęcimiu. Jednak[...] więcej

Pixel

Dodano: 2009-07-08; 19:38

Zdjęcie: Pixel

Trzy kotki przyszły na świat gdzieś w zakamarkach elektrownianej hali. Udało się złapać tylko dwa z trójki rodzeństwa. Trzeci — najbardziej nieufny już zdążył gdzieś przepaść... Ich dotychczasowe życie upływało w huku, pyle, ciągłym strachu i głodzie. Nie są dzikie, a bardzo spokojne. Początkowo były bardzo wystraszone, teraz dają się brać na ręce. Na szczęście są zdrowe, wymagały jedynie odrobaczenia.

Pixel jest bardzo chudziutki, ale powoli nabiera ciałka.

Pixel zmarł na panleukopenię w nocy z 28 na 29 września. Śpij spokojnie, koteczku... [*]

więcej

Bufi

Dodano: 2009-06-13; 11:56

Zdjęcie: Bufi

Bufi — synek Megi — to czarny kocurek z białą krawatką. Aktywny, wesoły rozrabiaka :)

Bufek także nie przetrzymał ataku wirusa panleukopeni. Zmarł w poniedziałek, 28 września... [*] więcej

Tupcio

Dodano: 2009-06-12; 23:14

Zdjęcie: Tupcio

Tupcio — czarny kocurek z białą krawatką. Ten synek Meguni jest ciekawski i niezależny.

Tupek zmarł na panleukopenię. Jego organizm, zmęczony walką z kocim katarem nawet nie podjął walki z wirusem. Tylko szczepienie może uchronić przed tą chorobą!

[*] więcej

Dzidek

Dodano: 2009-07-08; 18:47

Zdjęcie: Dzidek

Dzidek to jeden z czwórki potomstwa dzikiej piwnicznej kotki, która została wysterylizowana przez Fundację i wypuszczona. Wszystkie kotki są w trakcie leczenia świerzbu w uszkach. Dzidek, podobnie jak jego braciszek Peter, ma bardzo krótkie łapki — prawdopodobnie za sprawą niedoborów żywieniowych lub jakichś spraw hormonalnych. Dostają zastrzyki witaminowe, być może to się wyrówna, chociaż częściowo, być może takie już zostaną.

Czeka na dobry dom!

Dzidek nie doczekał nowego domu. Zmarł na panleukopenię. [*] więcej

Olek

Dodano: 2009-09-27; 21:07

Zdjęcie: Olek

Historia tego pieska jest bardzo smutna. Oli został jako szczeniak przygarnięty przez wielodzietną rodzinę, której mimo ogromnej biedy zawsze starczało na alkohol i papierosy. Poprzedni pies tych ludzi zginął potrącony przez samochód, nie otrzymał pomocy. Oli przez dwa lata jakoś sobie radził, sąsiedzi pamiętają go jako wesołego, szczekliwego małego kundelka.

My pierwszy raz usłyszeliśmy o Olku 22 września, gdy pewna osoba zaalarmowała nas o oblezionym przez setki much małym piesku leżącym bez ruchu, przywiązanym do płota na podwórku.

Olek był ciężko chory, a[...] więcej

Felix

Dodano: 2009-02-13; 20:30

Zdjęcie: Felix

Felix — kocurek ze schroniska w Olkuszu (zabrany stamtąd w styczniu 2009 roku). Został zabrany z klatki mającej zawierać jedynie kocice, ale podobnie jak Pedro, okazał się kocurkiem. Cierpiał na zapalenie oskrzeli (kichał, kaszlał), zapalenie spojówek (oczy miał zupełnie zaklejone ropą), świerzb w uszach, biegunkę, był bardzo wychudzony. Jest już zdrowy.

Felix jest bardzo kontaktowym kotkiem, rozmownym i przymilnym :) Uwielbia pieszczoty.

Niestety Felix nie doczekał nowego domu... Oddaję głos Pani Gosi, jego opiekunce z domu tymczasowego:

Felix został uśpiony.[...] więcej

Jazonek

Dodano: 2009-08-29; 18:37

Zdjęcie: Jazonek

25 sierpnia 2009 roku dostaliśmy od pracowników PCKU w Chrzanowie telefon z prośbą o pomoc dla małego kotka. Został zauważony rankiem tego dnia, gdy przedostał się na posesję budynku. Miał niesprawną tylną łapkę. Pracownicy nakarmili go, a po południu przejęliśmy kotka i zawieźliśmy do lecznicy. Kotek był bardzo wychudzony, w uszach miał pokłady świerzba (od drapania końcówki uszek były poranione, pokryte strupami), miał zdarte poduszki na łapkach. Najprawdopodobniej był bezdomny, albo miał właścicieli, których w ogóle nie obchodził. Jego tylna część[...] więcej

Snopik

Dodano: 2008-09-05; 19:25

Zdjęcie: Snopik

Snopik (synek Myszki) jest małym, białym, ślicznym pieskiem w brązowe kropki. Śmiesznie chodzi i szeroko się uśmiecha, skacze, merda ogonkiem i zrobi wszystko, aby tylko być blisko człowieka. Wydawałoby się — szczęśliwy piesek!

Niestety... Chociaż jest jeszcze dzieckiem (ma tylko rok), niemal całe dotychczasowe życie było koszmarem. Trafił do bardzo złych ludzi, patologicznej rodziny, w której rządził pijak. Mówił, że Snopik jest głupi i złośliwy. Jego sposobem na "wychowanie" było bicie — za wszystko. Snopik był maltretowany i wypędzany z[...] więcej

Tatuś Maksio

Dodano: 2008-04-09; 00:00

Zdjęcie: Tatuś Maksio

Piesek odebrany wraz ze swoimi dwiema córeczkami podczas interwencji.

Pomimo tego, co przeszedł, ma niezwykły charakter. Uwielbia się przytulać, jest bardzo grzeczny i posłuszny. I inteligentny — błyskawicznie się uczy i jest łagodny także do innych psów. Byłby wspaniałym psem rodzinnym, gdyby ktoś dał mu szansę. Ten wierny i poczciwy piesek jest wdzięczny za każdy przyjazny gest.

Piesek zamieszkał w Chrzanowie. Jego nowa rodzina zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia w internecie, a spotkanie na żywo dopełniło całości :) Maksio pokazał się z najlepszej[...] więcej

Nowsze
[1] 2 3 4