Małopolskie Gazety Lokalne pomagają bezdomnym zwierzętom

Redakcja "Głosu Krzeszowickiego" i "Głosu Miechowskiego" włączyła się w pomoc dla bezdomnych zwierząt. Dzięki naszej współpracy z redaktor Natalią Mądry oraz Anną K. z Tenczynka, nowe domy znalazło już kilka psów ze schroniska w Olkuszu!

Teraz Redakcja włączyła się w akcję poszukiwania domu dla bezdomnej suki i jej szczeniaka, o czym można przeczytać w poniższym artykule.

"Szczeniak uratowany, co z matką?

W ślad za artykułem „Gdzie jest szczeniak” pragniemy przekazać Państwu bardzo dobrą wiadomość! Szczeniak znalazł się – a raczej został odszukany. Tak jak marzyła nasza Czytelniczka, stało się to za sprawą młodych, wrażliwych serc. O tym, że sprawa kudłatej sieroty wciąż była w zasięgu uwagi naszych Czytelników świadczy poniższy list – zwiastun tej wspaniałej wiadomości:

2.06.2009 r.

Redakcja „Głosu Krzeszowickiego”

Z nieukrywaną radością informuję, że bezdomny szczeniak z Tenczynka znalazł przyjazny dom. A stało się to za sprawą młodych ludzi – którym pragnę podziękować, że z taką determinacją zajęli się psiakiem – a to: maturzyście p. Michałowi S R O K O S Z – mieszkańcowi Woli Filipowskiej i jego kolegom strażakom – również z Woli Filipowskiej, którzy wspólnie złapali wystraszonego psiaka. Początkowo zamieszkał on u pp. Srokosz, i mieli szukać mu nowego domu, ale po naradzie rodzinnej p. Michał zdecydował, że uratowany od wegetacji piesek już będzie jego psem – i CHWAŁA mu za to! Dodam, że stara suczka wilczyca nawet mu matkuje.

Serce rośnie, że jeszcze mamy na kogo liczyć i że są tak wspaniali ludzie, i tak wspaniała gazeta jak „Głos Krzeszowicki” – gazeta bezpłatna – nie dotowana przez Urząd Miasta, i tak wspaniali ludzie wydający ją, którzy nie kierując się żadnym interesem z takim sercem zaangażowali się w sprawy bezdomnych zwierząt – nie szczędząc sił, czasu i serca. [p]Chwała Wam Państwo za to!

Wyrazy szacunku i życzenia w trudnej pracy przesyłam wolontariuszom Fundacji Pro Animals.

P.S. My również służymy pomocą gdy zajdzie taka potrzeba i deklarujemy współpracę z Waszą Redakcją.

Nazwisko i adres znany redakcji.

Fundacja Pro Animals nie traciła czasu – jej wolontariusze cały miesiąc poszukiwali matki szczeniaka. Rozdzwoniły się telefony, zaczęły się wizyty w schroniskach, aż wreszcie sukę znaleziono. Obecnie niestety jeszcze jest w schronisku, bowiem przedłużające się poszukiwania spowodowały, że zwolniono zarezerwowany dla niej dom zastępczy. Mamy teraz za zadanie zebrać niezbędne 300 zł na karmę dla niej, szczepienia, odrobaczenie i sterylizację – co jest po prostu obowiązkowe!

Rozumiemy, że wolontariusze dają w swoich domach (zastępczych) zwierzakowi troskę, miłość i opiekę weterynaryjną – co niejednokrotnie ratuje im życie. Że przez ich domy „przechodzą” dziesiątki nieszczęśliwych i chorych psów i kotów, które wracając do zdrowia odzyskują wiarę w człowieka, by następnie trafić do stałych właścicieli – czyste, zdrowe i szczęśliwe.

Nie możemy wymagać od nich więcej. I chociaż tak najprościej – dać pieniądze – to przynajmniej w ten sposób pomóżmy uratować najbardziej zagrożone i bezbronne psy ze schronisk – za słabe żeby walczyć o przetrwanie i resztki jedzenia z miski, którą opróżniają większe i mniej udręczone psy, mieszkające z nimi w ciasnym boksie.

A może znajdzie się i dla matki ciepły dom, w którym zapomni o koszmarze chwytania jej przez Straż Miejską i panicznej ucieczce jej szczeniaka.

Ilustracja

Czekamy na Państwa telefony w sprawie adopcji pod numerem: 0501-592-135, mając nadzieję, że i tym razem naszą gazetę przeczyta Człowiek, którego wzruszy ta smutna historia, a który sprawi, że zakończy się ona szczęśliwie.

(eN)"

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

Sblam! Antyspam